W Święto Dziękczynienia dostałam od kochanki mojego męża paczkę zawierającą indyka i test ciążowy. Nie spodziewali się tego.

—Tak, jest ze mną, Dawn. Mówi, że czuje spokój —powiedziała Vanessa, śmiejąc się i opierając w stronę kamery—. Prawda, kochanie?

Cole pojawił się obok niej, jego ramię swobodnie spoczywało na oparciu kanapy.

—Nie musi wiedzieć wszystkiego —wyszeptał cicho—. Lila zawsze chce dowodów na wszystko… Obsesyjna z terminami. Mogę sprawić, by uwierzyła, że wszystko jest w jej głowie… Ale obiecuję ci, Vanessa, że niczego nie podejrzewa.

Wcisnęłam pauzę.

Serce biło mi jak szalone. Poczułam zawroty głowy. Nie tylko zdradzono mnie za plecami, ale też mnie obserwowano. I zaufali, że jestem zbyt pewna siebie, by zauważyć pęknięcia.

—Spokojnie, Lila —powiedziałam sobie—. Musisz zachować spokój dla dziecka.