atalia odwróciła się do publiczności, robiąc teatralny gest, jakby przepraszała za stracony czas. Następnie wcisnęła stoper i wykonała pierwszy ruch pionem.
Zuzanna nie mrugnęła. Patrzyła uważnie na szachownicę, dotknęła figury małym palcem i przesunęła ją stanowczo. Kilka osób w publiczności patrzyło zaciekawionych – ruch był odważny, zbyt śmiały jak na początkującą.
Natalia uśmiechnęła się pogardliwie.
— Tak się nie gra, malutka – powiedziała przez zęby.
Ale w miarę upływu minut jej uśmiech gasł. Dziewczynka przesuwała figury szybko, bez wahania, przewidując każdy ruch mistrzyni. Szelest komentarzy w sali wzrastał. Ludzie pochylali się nad stołem, starając się śledzić przebieg partii.