Po pół godzinie Natalia zaczęła się pocić. Przesunęła ręką włosy i patrzyła długo na szachownicę, nie mogąc zrozumieć, jak dziecko zablokowało jej wszystkie otwarcia.
— Kto ci pokazał ten ruch? – zapytała, wyraźnie zdenerwowana.
— Mój dziadek, proszę pana – odpowiedziała Zuzanna spokojnie. – Powtarzał, że królowa jest silna tylko wtedy, gdy potrafi chronić pionki.
Jej słowa wywołały burzę oklasków. Natalia poczerwieniała, ale nic nie odpowiedziała. Zaczęła przesuwać figury chaotycznie, tracąc koncentrację.