Wielki bojar zapłacił mu za 30 lat pracy działką ziemi pełną „tylko kamieni”…

Kiedy bojar odszedł, Maria wzięła go za rękę.

— Widziałeś?

— Widziałem — powiedział Ion.

Tego wieczoru siedzieli na ganku i obserwowali zachód słońca nad wzgórzem, które nie było już jałowe.

Ion wiedział jedno na pewno: to nie ziemia czyniła go bogatym, ale jego godność. I nikt nie mógł mu jej odebrać.