Wielki bojar zapłacił mu za 30 lat pracy działką ziemi pełną „tylko kamieni”…

— Z tych kamieni?

Ion nic nie powiedział. Pracował.

W ciągu jednego roku mieli ogród. W ciągu dwóch lat mieli zwierzęta. Kozę, potem dwie. Sprzedawali mleko. Odkładali pieniądze. Niewiele, ale uczciwie.

Pewnej jesieni przechodził tamtędy bojar Gheorghe, zaciekawiony. Zobaczył mały dom, kamienny mur, bujny ogród.

Wysiadł z samochodu i rozejrzał się.

— Wygląda na to, że zrobiłeś coś z niczego, Ioane.

Ion spojrzał mu prosto w oczy. Po raz pierwszy.

— To nic, bojarze. To była praca.

Nie powiedział nic więcej. Nie musiał.