Wkradł się do restauracji, żeby zjeść resztki jedzenia pozostawione

Minęło sześć lat. Od dawna nie noszę dziurawych butów, wynajmuję małe, ale wygodne mieszkanie i pracuję w tej samej firmie – choć teraz jako starszy logistyk. Czasami spotykamy się na korytarzach. On zawsze mówi „dzień dobry” pierwszy.

Nie wierzę w bajki i wiem na pewno, że nikt nie ma obowiązku ratować nas z opresji. Ale czasami, gdy wydaje się, że cały świat odwrócił się od ciebie na dobre, miska gorącej zupy i proste ludzkie nastawienie mogą wyciągnąć cię z najgłębszego dołka.