— Nie tęsknisz za życiem w mieście? Luksusem?
Alexandru uśmiechnął się i spojrzał w czyste niebo.
— Mam wszystko, czego potrzebuję. Czysty dom, szczęśliwe dziecko i spokój. Reszta to tylko hałas.
Lucia wzięła go za rękę, podała mu kwiat z ogrodu i powiedziała:
— Tato, dorosłam. Ale ty nadal jesteś moim bohaterem.
I po raz pierwszy od dawna Alexandru poczuł, że jego życie znów ma sens.