„Wszystkiego najlepszego, mamo. To twój nowy dom!”

— Nie. Od dziś naucz się, co to znaczy odpowiedzialność.

Zwróciłam się do dyrektora.

— Przygotuj papiery. Fundacja otrzyma nową zasadę: żadnych rodziców przyprowadzanych tu z kłamstwami.

Wyszłam sama przez bramę. Powietrze było chłodne i czyste.

Naciągnęłam płaszcz na ramiona i uśmiechnęłam się.

Tego dnia zrozumiałem prostą rzecz:
szacunku się nie wymaga.
Na niego trzeba zapracować.