— Co się dzieje? — zapytała.
Spojrzałam na nich oboje.
— Okazuje się, że mnie porzuciłeś. I zrobiłeś to w miejscu, które należy do mnie.
Dinu zamilkł.
— Dom, w którym mieszkasz, samochód, „pożyczone” pieniądze — wszystko to pochodzi ode mnie — kontynuowałam. Od dziś wszystko się kończy.
— Mamo, proszę…