Wszystko zaczęło się wiosną 1991 roku w małym miasteczku Bănești w okręgu Bihor

Lenuțu uniósł latarkę.

Światło opadło w głąb.

W końcu zobaczy prawdę.

A prawda tam była.

Czekał pięć lat.

Wziął głęboki oddech, chwycił się krawędzi i zszedł po pierwszym stopniu, wiedząc, że cokolwiek znajdzie, nic nie opuści miasteczka Bănești pogrążonego w tej przytłaczającej ciszy.

Prawda miała wyjść na jaw.

I w końcu był gotowy ją wyznać.