Wychowała jedenaścioro dzieci, które nie były jej biologicznymi dziećm

Wiadomość nadeszła niespodziewanie. Krótka wiadomość w gronie rodzinnym:

„Ciocia Maria jest w szpitalu. Jej stan jest poważny”.

Przeczytałem to kilka razy. Nie mogłem uwierzyć. Ta sama ciocia Maria – kobieta, która razem z wujkiem Petru wychowała nas jedenaścioro. Nie więzami krwi. Ale bliższymi niż wielu prawdziwych krewnych.