ktoś wybuchnął płaczem. Ktoś usiadł na podłodze. Ktoś zaczął dziękować Bogu.
Wychowała jedenaścioro dzieci, które nie były jej biologicznymi dziećm
Ciotka Maria przeżyła.
A kiedy trochę otrząsnął się, powiedział cicho:
„Widzisz… Zawsze wiedziałem. Nie jesteś z krwi. Ale sercem – jesteś mój. A serce, jak się zdaje, pamięta wszystko”.