Wyrzucili ją z samolotu… Ale NIKT nie wiedział, że jest właścicielką…
Kapitan David Hartley. Victoria zmarszczyła brwi. Nie znała tego nazwiska wśród pilotów. Poprosiła dział kadr o przesłanie jego akt. Gdy akta dotarły, Victoria przestudiowała je uważnie.
David Hartley, 42 lata, 10 lat doświadczenia w lotnictwie cywilnym. Wcześniej służył w siłach powietrznych. Dołączył do Asure Wings 8 miesięcy temu, zatrudniony przez regionalnego menedżera w Nicei.
Na papierze wszystko wyglądało czysto, ale coś zaalarmowało Victorię. Zadzwoniła do szefa ochrony. – Pedro, potrzebuję dodatkowego sprawdzenia jednego z naszych kapitanów. David Harley jest w Nicei.
Zbierz wszystko, co możesz znaleźć. Chcę wiedzieć, z kim mam do czynienia. – Pedro Graves, były policjant po pięćdziesiątce, zgodził się bez pytania.
Pracował dla ojca Victorii od ponad dziesięciu lat i był jedną z niewielu osób, którym ufała całkowicie. Dwa dni później Pedro przyszedł do jej biura z grubą teczką.
– Oto, co udało mi się odkryć. – Położył teczkę na stole. – David Harley rzeczywiście służył w Siłach Powietrznych, ale został zwolniony za naruszenie dyscypliny i konflikt z przełożonymi.
Szczegóły są utajnione, ale nieoficjalnymi kanałami dowiedziałem się, że chodziło o nadużycie władzy i niegrzeczne traktowanie podwładnych.
Potem pracował przez jakiś czas w małych firmach czarterowych. Nigdzie nie zagrzał miejsca; konflikty się mnożyły. Są też informacje o jego problemach alkoholowych i o tym, jak trafił do nas.
Victoria przejrzała dokumenty. Regionalny menedżer w Nicei, Antonio Dubois, zatrudnił go bez dokładnego sprawdzenia. Formalnie wszystkie papiery były w porządku, licencja ważna, ale brakowało referencji od poprzednich pracodawców.
Pedro pokręcił głową. – Albo ich nie poproszono, albo zignorowano. Poza tym Hartley i Dubois są przyjaciółmi. Często spędzają razem czas. Musimy to zbadać.