Ioana wzruszyła ramionami.
– Nie musisz być największa, żeby być najsilniejsza.
Po raz pierwszy Munteanu milczał.
To był początek zmiany dla niego. A dla Ioany, kolejny poranek, w którym pokazała, nie podnosząc głosu, że prawdziwa siła tkwi nie w mięśniach, ale w umyśle.
I w tym spokoju, który niewielu rozumie, ale każdy czuje.