Fe.
Z laską w jednej ręce i nadzieją w piersi zaczął iść za wilkiem.
Droga była okrutna.
Fe.
Z laską w jednej ręce i nadzieją w piersi zaczął iść za wilkiem.
Droga była okrutna.
Natknął się na ukryte korzenie.
Upadł na mokre kamienie.
Zimna ziemia drapała go po dłoniach.
Nie raz myślał o poddaniu się.
„Może nie powinnam ufać...