Zaszłam w ciążę, gdy byłam w dziesiątej klasie

— Nie wróciłam po ciebie. Wróciłam po siebie. Zamknąć rozdział.

Ana podeszła do mnie i niespodziewanie mnie przytuliła.
— Jeśli chcesz… Chciałabym cię poznać.

Uścisnęłam ją. Po raz pierwszy ból ustąpił.

Wyszłam z domu, nie oglądając się za siebie. Słońce zachodziło nad wioską. Nie miałam już nic do udowodnienia.

Wyjeżdżałam nie jako dziewczyna, którą wypędzono, ale jako kobieta, która przetrwała, zbudowała i nauczyła się, że prawdziwe zwycięstwo to nie zemsta, ale spokój ducha.