Zboczony miliarder wepchnął czarną gospodynię do swojego basenu pełnego piranii

W ciągu kilku minut przyjechała policja. Kilku gości złożyło zeznania. Nagranie na żywo było już dostępne w internecie. Cały kraj oglądał na żywo, jak miliarder, przyzwyczajony do tratowania ludzi, widział, jak jego imperium chwieje się w posadach.

A Celia, owinięta grubym kocem, który dał jej ratownik medyczny, poczuła coś, czego nie czuła od dawna: wolność.

Nie dość, że przeżyła, to jeszcze prawda wyszła na jaw.

A w Rumunii, kiedy prawda wychodzi na jaw, nawet najsilniejsi drżą.

Po raz pierwszy w życiu Celia nie była już niewidzialna. Stała się głosem. Była siłą. To był początek jej własnej historii.

I zamierzała napisać ją do końca.