Złodzieje leśni zaatakowali kobietę ubraną w mundur wojskowy

W ułamku sekundy kobieta złapała go za nadgarstek i pewnym ruchem rzuciła na ziemię. Suchy odgłos ciała uderzającego o ziemię sprawił, że pozostali mężczyźni na chwilę zamilkli.

— Co do diabła… — mruknął jeden z nich, wyjmując nóż.

Ale zanim zdążył się zbliżyć, kobieta wykonała szybki gest z kieszeni munduru i w jednej chwili ostrze mężczyzny wpadło w trawę. Było jasne, że nie była zwykłą przechodnią. Każdy jej ruch był wykalkulowany, zdyscyplinowany.