Wiadomość pojawiła się na czacie naszej rodziny o 21:12, tuż pomiędzy zdjęciem mojej mamy przedstawiającym jej „słynną” sałatkę ziemniaczaną i emotikonką kciuka uniesionego do góry mojego taty.
Ethan: Nie przychodź na weekendowego grilla. Madison mówi, że cała impreza będzie śmierdzieć.
Przez chwilę myślałem, że to żart – jakaś niefortunnie wymierzona próba żartu. Potem zobaczyłem reakcje.
Moja mama stuknęła palcem w czerwone serce.
Mój tata dotknął czerwonego serca.
Nawet moja ciocia Lila dodała takie serduszko, było urocze.
Nikt nie zapytał, co oznacza Madison. Nikt nie powiedział:No cóż, to okrutne.Oni po prostu… to podpisali.
Wpatrywałem się w telefon, aż ekran zgasł. Czułem gorąco w piersi, ale twarz pozostała spokojna, jak zawsze, gdy jestem upokorzony i nie chcę nikomu dać satysfakcji z widoku spadającej monety.
Wpisałem jedno słowo.