Drzwi się otworzyły.
Ethan wszedł pierwszy, uśmiechając się jak człowiek, który wierzył, że świat wciąż jest dla niego łaskawy. Madison podążyła za nim – idealnie ułożone włosy, lśniące paznokcie, a pewność siebie emanowała z jej postawy.
Następnie jej wzrok powędrował ku tabliczce z nazwiskiem na moim biurku.
RACHEL HART — DYREKTOR OPERACYJNY
Spojrzała na mnie. Spojrzała jeszcze raz. Jej uśmiech zniknął na moment.
I Madison krzyknęła.
To nie był cichy jęk ani niezręczny śmiech. To był ostry, przerażony dźwięk – jakby weszła pod samochód.
„Co… co to jest?” wyrzuciła z siebie Madison, zakrywając usta dłonią. „Ethan, dlaczego ona…?”
Uśmiech Ethana zbladł. Jego wzrok przesunął się ode mnie na ścianę biura – moje oprawione certyfikaty, schemat organizacyjny firmy, tabliczkę z napisemDziesięć lat służby. Na jego twarzy malowało się zmieszanie i narastający strach.
„Rachel?” powiedział, jakby moje imię było podstępem. „Pracujesz tu?”
Nie poprawiałam go w kwestii imienia. W rodzinie byłam „Rach” albo „Rachel”, w zależności od tego, kto czegoś chciał. Złożyłam ręce na biurku i zachowałam profesjonalny ton.
„Prowadzę tę placówkę” – powiedziałem. „Dlaczego tu jesteś?”
Ethan przełknął ślinę. „My… eee… mamy spotkanie. Z… z dyrektorem.”
Oczy Madison błysnęły, szybkie i wyrachowane. „Nie wiedzieliśmy, że to ty” – powiedziała natychmiast, jakby to wszystko naprawiło. „Zakładaliśmy…”
„Zakładałeś, że możesz mówić o mnie, jak chcesz, i że to nigdy cię nie zabierze” – powiedziałem, wciąż milcząc. „Usiądź.”
Siedzieli tak, jakby ich kolana były ze szkła.
Stuknąłem w tablet, wyświetlając harmonogram. „Jesteś tu, żeby omówić wolne stanowisko kierownika trasy” – powiedziałem. „A Madison jest wymieniony jako… ‘wsparcie’”.
Ethanowi zaschło w ustach. „Tak. Zwolnili mnie w zeszłym miesiącu. Nie chciałem jeszcze wszystkim mówić. Ale mój kumpel powiedział, że twoja firma szuka pracowników. Powiedział, że stanowisko kierownika dobrze płatne”.
„Tak” – zgodziłem się. „Wymaga to również dojrzałości, profesjonalizmu i szacunku do zespołu”.
Madison wymusiła śmiech, który nie dotknął jej oczu. „Oczywiście. Ethan świetnie dogaduje się z ludźmi”.