Zostałem sprzedany multimilionerowi, żeby utrzymać moją rodzinę przy życiu

Zaczęła Matilda. Zupełnie się tego nie spodziewała.

— Twój ojciec nie prosił mnie o pieniądze dla ciebie, ja mu je zaproponowałem, kontynuował. Nie dlatego, że chciałem żony… ale dlatego, że mam dług wobec twojej rodziny. Stary.

Matilda nic nie rozumiała. Usta jej drżały, ale nie śmiała pytać.

— Przed laty twój dziadek uratował mi życie — powiedział Adrian. Byłem po prostu zagubionym młodym człowiekiem, zagubionym i bez celu. Znalazł mnie pewnej nocy w lesie, prawie zdyszanego. Zabrał mnie do swojego domu, nakarmił i siedział przy mnie, dopóki nie nauczyłem się mówić. Powiedział: „Pewnego dnia pomożesz komuś z mojej rodziny i to od ciebie będzie zależeć, czy będziesz czynić dobro, czy zło”.