20-letnia kobieta zakochała się w mężczyźnie starszym od niej o ponad 20 lat

— Powiedzieli mi, że odeszłaś z innym mężczyzną. I że nie chcesz mnie już więcej widzieć. Uwierzyłam we wszystko, czego się dowiedziałam, bez sprawdzania… i opuściłam miasto, próbując zapomnieć. Gdybym tylko wiedziała…

Moja matka płakała, a ja czułam ogromną pustkę. Rana była zbyt głęboka między moją miłością a ich przeszłością.

— Lino, powiedziała matka, Sorin był moją największą miłością.

— Ty też, dodał Sorin, patrząc na mnie rozdzierającym serce głosem.

Wstałam. Nie mogłam oddychać. Wyszłam na podwórze, a zimne powietrze uderzyło mnie w twarz. Tysiące myśli rozdzierało mój umysł. Czułam się rozdarta między dwojgiem ludzi, których kochałam, ale którzy zdawali się rozdzierać moją duszę.

Po kilku minutach matka podeszła do mnie. Delikatnie mnie przytuliła.

— Nigdy nie chciałam niczego przed tobą ukrywać… ale myślałam, że już go nigdy nie zobaczę.

Wtedy wyszedł też Sorin. Podszedł ciężkim krokiem, jakby każdy krok sprawiał mu ból. Zebrał się na odwagę, spojrzał mi w oczy i powiedział:

— Lino… jeśli czujesz, że twoja droga nie prowadzi już do mnie, zaakceptuję to. Nie chcę niszczyć twojej duszy ani duszy twojej matki. Ale wiedz jedno: nie wiedziałem, a ty jesteś najczystszą rzeczą, jaka mi się w życiu przytrafiła.

Poczułam ból, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Podeszłam do niego, wzięłam go za rękę i odpowiedziałam: