Człowiek, którego nikt nie chciał”


Nie z litości.

Nie z obowiązku.

Po prostu.


„Ciężki dzień?” — zapytał.


Cisza.


„Wyjdź.” — syknął Krzysztof.


Każdy by wyszedł.


Ale nie on.


„Też takie mam.” — odpowiedział spokojnie.


Coś w tej odpowiedzi było inne.


Nie bał się.

Nie uciekał.


Krzysztof pierwszy raz od dawna…

nie wiedział, co powiedzieć.