Człowiek, którego nikt nie chciał”


Czasem z jedzeniem.
Czasem bez powodu.


Rozmawiał.

Słuchał.

Śmiał się.


Nie traktował go jak chorego.


Traktował go jak człowieka.


Z czasem…

Krzysztof zaczął się zmieniać.


Mniej krzyczał.
Więcej słuchał.
Czasem… nawet się uśmiechał.


„Dlaczego to robisz?” — zapytał kiedyś.


Tomek wzruszył ramionami.


„Bo nikt nie powinien być sam.”


Te słowa zostały.


Ale była jedna rzecz, której Tomek nigdy nie powiedział.