— Najpierw samochód, a potem meble — sprzeciwił się Maksim. — Samochód jest ważniejszy. Zimą zajedziesz się, dojeżdżając do pracy autobusami.
Rozmawiali o planach, budowali przyszłość. Maksim również był zadowolony z nowych warunków. Mieszkanie, choć niewielkie, było przytulne. A przede wszystkim — darmowe.
— A tak w ogóle, jeszcze nie powiedziałem mamie o mieszkaniu — przypomniał sobie Maksim. — Trzeba ją zaprosić, pokazać. Ucieszy się, że mamy wreszcie coś swojego.