Dziewczynka nie odsunęła się. Nie cofnęła ręki. Nie spojrzała z litośc

Tego wieczoru nie wróciła do domu Ramóna.

Opiekun Leny zawiózł ją do ośrodka wsparcia dla kobiet. Były pytania. Były łzy. Było drżenie. Ale była też pomoc. Prawdziwa.

Ramón nie spodziewał się, że tej nocy ktoś zapuka do jego drzwi.

Tym razem to nie była przestraszona dziewczyna.

To była policja.