Dziewczynka nie odsunęła się. Nie cofnęła ręki. Nie spojrzała z litośc
Minęły miesiące.
Isabela stała znów na scenie. Światła były ciepłe, a parkiet pod stopami bezpieczny. Tańczyła nie z bólu, ale z wolności.
Na widowni siedziała Lena. W czerwonym płaszczyku, z tym samym uważnym spojrzeniem.
Po występie Isabela uklękła przed nią.
— Pamiętasz, co powiedziałaś tamtej nocy?