Mark wyszedł za drzwi.
„Odejdź” – powiedział spokojnie. „Policja już jedzie”.
Alex roześmiał się, ale w jego śmiechu można było wyczuć nerwowość.
Mark wyszedł za drzwi.
„Odejdź” – powiedział spokojnie. „Policja już jedzie”.
Alex roześmiał się, ale w jego śmiechu można było wyczuć nerwowość.
„Nie masz o niczym pojęcia. Jego matka uciekła, zostawiła go tutaj! Jestem jego prawnym opiekunem!”
—To dlaczego siedział sam w lesie przez dwa dni? — Mark podszedł bliżej. —I dlaczego w notatce napisano coś innego?
Twarz Alexa drgnęła.
"Jaki to rodzaj notatki?"
W tym momencie nadjechał kolejny samochód, a potem jeszcze jeden, a jego niebieskie światła oświetliły drzewa.