— Teraz tak.
Następnego ranka Jana wezwała fachowca. Wymieniła wszystkie zamki — w drzwiach wejściowych. Stare klucze wyrzuciła. Nowe schowała. Tego samego dnia złożyła pozew o rozwód.
Dymitr próbował dzwonić. Jana nie odbierała. Potem przyszły wiadomości — długie, pełne usprawiedliwień i obietnic. Jana kasowała je, nie czytając.