Jana przestawiła meble tak, jak lubiła. Powiesiła nowe zasłony — jasne, we wzory. Kupiła kwiaty w doniczkach i porozstawiała je na parapetach. Wszystko po swojemu, bez cudzych poleceń.
Pewnego wieczoru przyszła wiadomość od Dymitra. Jana zobaczyła jego imię na ekranie, zamyśliła się. Otworzyła.
„Jana, wybacz. Zrozumiałem, że byłem w błędzie. Mama naprawdę przesadzała. Nie powinienem był tak cię traktować. Spróbujemy jeszcze raz?”
Jana przeczytała.