— Janochka, ty serio tak nakryłaś?
— Co jest nie tak? — zapytała Jana, czując, jak zaciskają jej się pięści.
— Wszystko nie tak. Talerze trzeba inaczej ustawić. Widelce po lewej, noże po prawej. Ty nie znasz elementarnych zasad?…
Walentyna Pietrowna zaczęła przestawiać sztućce. Jana stała obok, z zaciśniętą szczęką. Nie chciała awantury. Nie dzisiaj.