Kobieta karmiła bezdomne trojaczki; lata później

„Dorośliśmy”.

Mihai kontynuował:

„Zostaliśmy objęci programem opieki. Uczyliśmy się. Pracowaliśmy. Trzymaliśmy się razem”.

Ioana wskazała na samochody.

„Każdy z nich jest nasz”.

Simonę zatkały oczy.

„Właśnie was nakarmiłam…”

Andriej pokręcił głową.

„Daliście nam godność”.

Wyjęli kopertę.

W środku kontrakt.

Kwota, która zaparła jej dech w piersiach.

Inwestycja.

Prawdziwa przestrzeń.