Urwał. Claudia nie powiedziała nic więcej. Po raz pierwszy jej milczenie było męskie, a nie szefowej.
„Po tym nie chciałem już słyszeć o lotnictwie” – powiedział cicho Mihai. „Wyjechałem z miasta, podjąłem się każdej pracy, jaką mogłem dostać. Tutaj zatrudnili mnie jako sprzątaczkę. Łatwiej było, żeby nikt mnie o nic nie pytał”.
Claudia poczuła gulę w gardle. Ona, która uważała się za silną tylko dlatego, że nosiła drogie szpilki i miała osobne biuro, poczuła się przy nim mała.
„Dlaczego nic nie powiedziałeś?” – zapytała.
„Komu?” – odpowiedział po prostu. „Nikt nie pyta mężczyzny z miotłą, skąd pochodzi. Wszyscy myślą, że wiedzą”.
Jego słowa trafiły ją prosto w serce.