Milioner wrócił do domu o północy

Irina podniosła wzrok, zdumiona.

— Proszę pana… Właśnie zrobiłam to, co zrobiłby każdy człowiek z sercem.

— Nie, Irina. Zrobiłaś więcej. Znacznie więcej.

Na twarzy dziewczyny pojawił się szczery wyraz emocji, a w oczach Eduarda zapalił się nowy błysk, o którym nawet nie wiedział: wdzięczność.

Potem spojrzał na dzieci. Bliźniaki patrzyły na niego z tą niewinnością, która całkowicie rozbraja.

I w jednej chwili Eduard zrozumiał.

— Guwernantko — powiedział stanowczo — od dziś Irina nie będzie już pracować jako sprzątaczka. Chcę, żeby była… nianią dzieci. Żeby była z nimi.

Oczy Iriny rozszerzyły się.