Oszustwo.
Klaus przełknął ślinę. Oddech Davida stał się szybszy.
„To szaleństwo” – powiedział. „Nikogo nie oszukiwałem. Po prostu chciałem dobrze zainwestować dla mojej żony”.
Uniosłam brwi. „Kupując najpierw potajemnie mieszkanie?”
Głos Dawida się podniósł. „Tak, to się nazywa planowanie”.
Ethan mówił spokojnie. „Ale proszenie jej o przekazanie pieniędzy z spadku na zakup, ukrywając jednocześnie prawo własności, nadal mogłoby zostać zinterpretowane jako oszustwo”.
Pan Carter odchylił się na krześle. „Ta sytuacja jest wysoce nietypowa”.
Dawid nagle wstał. „Dość.”
Wskazał na Ethana. „Wszystko przekręcasz”.
Potem spojrzał na mnie. „Maggie, powiedz im, że to tylko nieporozumienie”.
Na chwilę w pokoju zapadła cisza. Wszyscy na mnie spojrzeli. Przez prawie trzydzieści lat ufałam Davidowi. Gotowałam dla niego posiłki. Wspierałam go w trudnych chwilach. Wierzyłam, że mnie kocha.
A on planował zostawić mnie z niczym.
Wziąłem głęboki oddech. Potem powiedziałem coś, co sprawiło, że twarz Davida całkowicie znieruchomiała.
„Nie, Davidzie. To nie nieporozumienie.”
„To jest zdrada”.
Klaus wyglądał, jakby chciał zniknąć. Pan Carter powoli zamknął teczkę.
„Panie Walker, stanowczo sugeruję wstrzymanie tej transakcji”.
Ręce Davida zaczęły się trząść. „Nie możesz mi tego zrobić” – powiedział.
Ethan spokojnie wstał. „Prawo może tak naprawdę wiele rzeczy”.
Dawid wpatrywał się w niego. „Myślisz, że jesteś sprytny?”
Ethan zachował spokój. „Nie. Po prostu wierzę w uczciwość”.
David znów zwrócił się do mnie. „Maggie, możemy to naprawić”.
Jego głos brzmiał teraz rozpaczliwie. „Możemy zapomnieć o mieszkaniu. Możemy wrócić do domu i o tym porozmawiać”.
Spojrzałem na niego w milczeniu. Przez chwilę prawie mi go żal. Ale potem przypomniało mi się niemieckie zdanie.
Rozwiedź się z nią i zniknij.
Pokręciłem głową. „Nie, David. Nie wrócimy razem do domu”.
Jego ramiona lekko opadły. „Co masz na myśli?”
Ethan odpowiedział za mnie: „Moja babcia złoży pozew o rozwód”.
Dawid spojrzał na mnie. „Rozwód?”
“Tak.”
„Nie możesz mówić poważnie.”
Wstałem powoli. „Mówię bardzo poważnie”.