Mój mąż, nie wiedząc, że moja roczna pensja
Potem: „Tak jest w akcie.”
„A wkład własny?” – zapytałam.
Zawahał się. „Ty… przelałaś raz pieniądze” – powiedział niepewnie. „Ale to były chyba… twoje oszczędności.”
Zamknęłam na chwilę oczy. Jego arogancja zawsze opierała się na jednym: niedocenianiu mnie.
„To nie były moje oszczędności” – powiedziałam spokojnie. „To było moje wynagrodzenie.”
Trent nerwowo się zaśmiał. „Za co? Przecież pracujesz w konsultingu.”
Usta Naomi lekko drgnęły.
Kontynuowałam: „Jestem wysokim rangą dyrektorem w funduszu private equity. Moje wynagrodzenie w zeszłym roku wyniosło 2,7 miliona dolarów.”
W słuchawce zapadła absolutna cisza.
Potem Trent wziął oddech i powiedział: „To… nie jest śmieszne.”
„To nie żart” – odpowiedziałam.