Mój mąż zabrał mi wszystko podczas rozwodu… ale mój brat przyjechał z konwojem i zmienił zakończenie

Kiedy zobaczył sznur samochodów, jego uśmiech zbladł.

Daniel powoli wysiadł.

— Pan Radu Ionescu? — zapytał uprzejmie.

— Kto pyta?

— Ktoś, kto właśnie kupił 60% akcji pańskiej firmy.

Zapadła cisza.

Czułem, jak wstrzymuję oddech.

— Co to za bzdura? — wybuchnął Radu.

Daniel wyjął teczkę.

— W ciągu ostatnich trzech lat sprzedał pan części firmy, żeby pokryć jakieś nietrafione inwestycje. Przez pośredników. Przez firmy fasadowe. Myślał pan, że to nie będzie widoczne.

Twarz Radu zbladła.

— Kupiłem te akcje. Legalnie. Z zarejestrowanymi umowami. Od dziś rano moja siostra znowu jest zarządcą.

Poczułem, jak drżą mi ręce.

— Nie… to niemożliwe…