Moja synowa powiedziała mi: „Ta lodówka jest moja. Kup sobie jedzenie”

„Zapłacone w ratach przeze mnie”.

„Sprzątane i konserwowane przeze mnie”.

Na nowej lodówce przykleiłem dużą kartkę papieru z czarnym napisem:

„Dla tych, którzy nie wiedzą, co to znaczy wdzięczność”.

Następnego ranka, kiedy zeszli do kuchni, byłem tam. Weronika nagle się zatrzymała, zbladła. „Co to jest?” zapytała.

„To mały eksperyment” – powiedziałem. „Żeby zobaczyć, jak łatwo przykleić etykietę wszystkiemu, co do ciebie nie należy”.

Dănuț próbował coś powiedzieć, ale gestem nakazałem mu milczenie. „Daję ci miesiąc na znalezienie własnego lokum. Z czynszem, własną lodówką, własnym jedzeniem. To mój dom i nie pozwolę, żeby znów traktowano mnie jak lokatorkę”.