Na odczytaniu mojego testamentu pojawił się mój mąż ze swoją kochanką

Elena wzięła głęboki oddech.

— Dowiesz się, jak to jest stracić wszystko, nie mogąc nikogo za to winić.

Ekran zgasł.

Sabrina nagle wstała.

— Odchodzę. Nie wmieszałam się w coś takiego! — powiedziała, wyjmując pierścionek i rzucając go na stół.

Radu jej nie powstrzymał. Po prostu patrzył na mnie pustym wzrokiem.

— Masz 30 dni na opuszczenie biura — powiedział prawnik. Po tym terminie każda próba wykorzystania funduszy będzie uznana za oszustwo.

Radu zataczał się, bez marynarki, bez eskorty, bez oklasków.