Twój ojciec został skazany.
Nie tak dużo, jak myślisz, że powinno być, nigdy tak dużo, jak na to zasługują obrażenia, ale wystarczająco, by złamać jego moc.
W dniu, w którym go zabiorą, będzie patrzył na ciebie jak na kogoś, kto go zrujnował, a nie jak na kogoś, kto żałuje jego decyzji.
Przyglądasz mu się bez mrugnięcia okiem.