Nigdy nie powiedziałam teściom, że jestem córką Prezesa Sądu Najwyższego. Kiedy byłam w siódmym miesiącu ciąży, zmusili mnie do samodzielnego ugotowania całej kolacji wigilijnej.

„To atak na rodzinę chronionego urzędnika federalnego,” powiedział mój ojciec.

Módl się do jakiegokolwiek boga, w którego wierzysz, David. Módl się, aby ona była żywa, gdy przybędą. Bo jeśli nie, oskóruję cię sam.

Linia umarła.

David upuścił telefon. Zabrzęczał obok mnie z metalicznego dźwięku.

Spojrzał na mnie z czystym przerażeniem. Spojrzał na Sylvię, która była blada jak kartka.

„Twój ojciec… jest Prezesem?” David szepnął.

Uśmiechnęłam się. Moje zęby były poplamione krwią, ponieważ ugryzłam się w wargę.

„Mówiłam ci, David,” szepnęłam. „Nie wiesz, kto pisał te prawa.”

Rozdział 5: Wyrok

Dwie minuty później dom zatrząsł się.

To nie był stukot. To było włamanie.

Drzwi frontowe eksplodowały wewnątrz z deafdouble затррПРЩППП. Granaty wybuchowe detonowały na korytarzu, wypełniając dom oślepiającym światłem i ogłuszającym hałasem.

AGENTÓW FEDERALNYCH! NA ZIEMI!

Sylvia krzyknęła i skoczyła pod stół. Mark wpadł do spiżarni.

David stał jak sparaliżowany po środku kuchni, ręce uniesione i drżące.

Sześciu mężczyzn w pełnym ekwipunku taktycznym wtargnęło do kuchni. Niosły karabiny maszynowe i nosiły kamizelki z napisem „US MARSHAL”.

„Kontakt z przodu!” jeden krzyknął.