— „Mamo,” — powiedział, łamiącym się głosem. — „To dla ciebie. Od nas wszystkich.”
W środku były klucze.
Do nowego domu. Dużego, jasnego, z ogrodem pełnym róż. Zbudowali go razem, żeby miała miejsce, gdzie wreszcie będzie mogła odpocząć.
— „Mamo,” — powiedział, łamiącym się głosem. — „To dla ciebie. Od nas wszystkich.”
W środku były klucze.
Do nowego domu. Dużego, jasnego, z ogrodem pełnym róż. Zbudowali go razem, żeby miała miejsce, gdzie wreszcie będzie mogła odpocząć.