—Zostawił mi też list. Prawnicy twierdzą, że mój dziadek zastrzegł, jako swoją ostatnią wolę i testament, że mam go przeczytać na głos w twojej obecności.
Siedzieli w dawnym kąciku Waltera. W tym samym miejscu, gdzie pił kawę i czekał na koniec życia. Marcus otworzył kopertę wyraźnie drżącymi rękami. Jego głos załamał się już od pierwszej linijki, gdy zaczął czytać.
„Marcus,
Jeśli to czytasz, to dlatego, że już odszedłem. Nie winię cię za to, że jesteś zajęty, synu. Życie jest wymagające, świat pędzi szybko, a ja byłem tylko starym człowiekiem, który poruszał się powoli. Wiem, że sukces jest dla ciebie ważny.