— Pani mecenas von Meer? Ta von Meer? Legenda prawa międzynarodowego i założycielka fundacji chroniącej ofiary przemocy ekonomicznej?
— Ta sama — odparła moja matka, posyłając Danielowi spojrzenie, które mogłoby skruszyć granit.
— Pani mecenas von Meer? Ta von Meer? Legenda prawa międzynarodowego i założycielka fundacji chroniącej ofiary przemocy ekonomicznej?
— Ta sama — odparła moja matka, posyłając Danielowi spojrzenie, które mogłoby skruszyć granit.
Daniel niemal osunął się z krzesła. Przez lata kłamałam mu, że moja matka nie żyje lub zerwała ze mną kontakt. Catherine była kobietą, która rzuciła karierę w Europie, by chronić swoją prywatność po trudnym rozwodzie z moim ojcem. Daniel myślał, że pochodzę z nikąd. Nie wiedział, że lica, które próbował złamać, ma w żyłach krew kobiety, która wygrywała procesy przeciwko rządom i korporacjom.
II. Demontaż kłamstw
Catherine nie usiadła od razu. Podeszła do stołu Daniela, oparła się o niego dłońmi i spojrzała mu prosto w oczy.
— Słyszałam twoje pytanie, Danielu — powiedziała cicho, ale jej głos poniósł się po całej sali. — Pytałeś, kto uratuje Grace. Odpowiedź brzmi: ona sama. Ja jestem tu tylko po to, by dopilnować, żebyś nie ukradł ani centyma z tego, co jej się należy.