Pewien miliarder udawał, że śpi, aby sprawdzić syna swojego szofera —

—Ja? Ale ja jestem tylko kierowcą…

—Bo wychowałaś swojego syna ze złotym sercem. To skarb, którego nie da się kupić za żadne pieniądze.

Tego dnia życie Don Enrico się odmieniło. Lód w jego sercu stopniał.

Zwrócił się w stronę Buboy i Nestora.

„Buboy” – powiedziała. „Bo chroniłeś mnie przed słońcem i dbałeś o moje rzeczy…”

—Néstorze, od dziś twoja pensja wzrośnie dwukrotnie. A ty, Buboy… Zapłacę za wszystkie twoje studia. Podstawówkę, gimnazjum, liceum i studia. Gdziekolwiek zechcesz studiować, zajmę się tym.

"Panie?! Naprawdę?" Nestor upadł na kolana i zapłakał z radości.