— Powiedziałam: białe, a nie cieliste! — przyszła teściowa wpadła w hi

— Ile jeszcze zostało ci do końca studiów?

— A zdrowie jak? Miesiączki regularne?

Irina, prosta i otwarta, odpowiadała szczerze, lecz przy ostatnim pytaniu speszyła się i nie wiedziała, jak taktownie odpowiedzieć. Wkrótce poczuła się jak na egzaminie bez przygotowania. Każdej odpowiedzi towarzyszył komentarz i zbyt wnikliwe spojrzenie.

A gdy niezręcznie powiedziała, że jej ojciec jest kierownikiem w dużej firmie, a mama zajmuje się domem, Olga Pietrowna ledwie zauważalnie się ożywiła.

— Czyli pieniądze są… — podsumowała. — No cóż, jakoś sobie poradzicie.

Irina wtedy nie zrozumiała, że w tych słowach nie było aprobaty, lecz protekcjonalność. Tego wieczoru Artiom był spokojny i jakby dumny z tego, jak jego matka skrupulatnie „sprawdza” narzeczoną. Irina wciąż na niego spoglądała, próbując uzyskać aprobatę. Lecz Artiom patrzył tylko na matkę i z zachwytem delektował się chwilą.

Rodzice Iriny po spotkaniu wyglądali natomiast na nieco zaniepokojonych.

— Jakiś taki wątły — burknął Nikita Iwanowicz. — Nie facet, tylko patyk. Jak on rodzinę ochroni?