„Przepraszam… Poruszam się na wózku inwalidzkim” – wyjaśniła cicho.

— Czy naprawdę uczysz dzieci rysować?

„Uczę się” – Elena skinęła głową.

— Nawet jeśli są smutni?

Pytanie to trafiło mnie prosto w splot słoneczny.

„Szczególnie jeśli są smutne” – odpowiedziała cicho.

Daniel obserwował ich, nie przerywając. Potem powiedział cicho:

— Lily przestała rysować po śmierci matki. Prawie rok temu.

Atmosfera między nimi się zmieniła. Stała się cięższa, bardziej szczera.

Elena spojrzała na dziewczynę.

— Chcesz spróbować już teraz?

Lily niepewnie skinęła głową.