Przez 12 lat opłacałam życie moich rodziców, a w rocznicę ślubu usłyszałam: „Wyrzućcie tego żebraka”. Następnego dnia odwołałam wszystko.

Po miesiącu dostałam wiadomość od Aliny.

„Przepraszam. Nie wiedziałam, że tak bardzo cierpisz”.

Odpisałam po prostu:

„Teraz już wiesz”.

Nigdy więcej nie rozmawiałyśmy.