—Marcelo, mówisz o miliardach reali. Jeśli sprzedasz wszystko teraz, cena spadnie.
„Nie obchodzi mnie to” – powiedział Marcelo spokojnym, zimnym i bardziej przerażającym niż kiedykolwiek głosem w sali konferencyjnej. „Chcę pieniędzy. Chcę najlepszych prawników rodzinnych w Ameryce Południowej. Takich, którzy sprawiają, że Sąd Najwyższy się poci. I chcę prywatnego detektywa w Vila Buarque. Znajdź kobietę o imieniu Elena. Znajdź ją, nawet jeśli leży w grobie albo w więzieniu. Nie obchodzi mnie, ile to będzie kosztować”.
—Panie… dlaczego?