„Więc hotel nie jest już tym, za co go uważałeś”.
Maria cofnęła się o krok.
Jej twarz zbladła.
„Pani Popescu” – kontynuował głos w telefonie – „czy chce pani zatrzymać obecny personel?”
Sofia rozejrzała się.
Na wyprasowaną kartę.
Na kpiące uśmiechy.
Na słowa rzucone bezwstydnie.
Potem wzięła głęboki oddech.
„Nie”.
Po korytarzu rozległ się szmer.